Warsaw Business Guide - logo

NAUKA INNOWACJE BIZNES

 

image1Dyrektor Instytutu Wysokich Ciśnień - prof. dr hab. Michał Boćkowski (fot. IWC PAN)

 

 

Mariusz Blimel: Instytut Wysokich Ciśnień Polskiej Akademii Nauk zaczyna nowe 50 lat. Jak Pan się z tym czuje jako nowy dyrektor?

prof. Michał Boćkowski: Czuję się znakomicie. W zeszłym roku obchodziliśmy pięćdziesięciolecie. Niektórych historii jakie wydarzyły się przez ten czas słucha się z niedowierzaniem. Chętnie opowiem kilka z nich.  Oczywiście z własnego punktu widzenia. I mając na uwadze fakt, że w 1972 roku, kiedy profesor Sylwester Porowski budował podwaliny Instytutu czyli Laboratorium Wysokich Ciśnień, miałem 8 lat. 

 

M.B.: Proszę spróbować opowiedzieć jak wyglądały początki Instytutu, który dzisiaj jest rozpoznawalnym ośrodkiem badawczym na arenie międzynarodowej.

 

M.B.: Profesor Porowski wraz z grupą swoich studentów i przyjaciół, a pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk (PAN), założyli laboratorium w Celestynowie. Wcześniej pracowali w Instytucie Fizyki (IF) PAN. Dlatego mówimy czasem, że IF PAN to „nasz starszy brat”. Początki były lokalowo raczej skromne, natomiast poziom badań był bez wątpienia wybitny. Badano podstawowe właściwości materiałów topologicznych, defekty punktowe i inne, właściwości półprzewodników z grupy II-VI. Publikacje naukowe powstałe w tamtym okresie mają setki cytowań. Po kilku latach pracy, Laboratorium Badań Wysokociśnieniowych przeniosło się do Warszawy. Tam, w miejscu starej kotłowni przy Sokołowskiej 29/37 na warszawskiej Woli w błyskawicznym tempie zorganizowano nowoczesne na owe czasy laboratoria wysokociśnieniowe. Profesor Porowski jest wizjonerem i nie wahał się wejść w zupełnie nowe dziedziny badawcze, poza fizykę półprzewodników. Zaczęto pracować nad syntezą i wygrzewaniem materiałów ceramicznych, nad hydroekstruzją metali, w tym cyny. Blisko współpracowano z IF PAN i Wydziałem Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (alma mater profesora Porowskiego), a także Wydziałem Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskiej. Inżyniera materiałowa na dobre zagościła w Unipressie. 

 

M.B.: Unipress to Instytut Wysokich Ciśnień PAN?

 

M.B.: Tak, Unipress to nieoficjalna nazwa Instytutu Wysokich Ciśnień. Bardzo często używana jest w kontaktach międzynarodowych, po prostu krócej brzmi. Nazwa pochodzi od ciśnienia, które działa w jednym kierunku, mówimy na to jednoosiowy stan naprężeń. Trzeba pamiętać, że profesor Porowski zawsze zajmował się wysokimi ciśnieniami, a pod koniec lat 60tych odbył studia post-doktoranckie na Uniwersytecie Harvarda. Tam pracował u prof. William Paul’a, który był uczniem prof. Bridgman’a. Profesor Bridgman otrzymał nagrodę Nobla w 1946 r. za prace nad fizyką wysokich ciśnień. My jesteśmy w prostej linii wnukami i prawnukami Bridgmana.  

 

image2M.B.: A co dalej z inżynierią materiałową w Unipressie?

 

M.B.: Ten mariaż fizyki i inżynierii materiałowej zdefiniował moim zdaniem główną myśl przewodnią Unipressu: „od badań podstawowych do aplikacji”. Ta idea nas bardzo wyróżnia wśród instytutów PAN, które z założenia zajmują się badaniami podstawowymi i raczej stronią od aplikacji. My, natomiast, chcemy zajmować się jednym i drugim. I chyba dzięki temu mamy duże sukcesy. 

 

M.B.: Jakiś przykład?

 

M.B.: Jasne. Firma Cynel. Każdy kto trzymał lutownice w rękach zna tę spółkę, bo używał drutu cynowego. Technologia otrzymywania tego drutu została opracowana w latach 80tych w Unipressie. I to Unipress założył tę spółkę. Co ciekawe, w tamtym czasie zakładanie spółek odpryskowych (spin-off’ów) było zabronione. Komuniści nie umieli sobie wyobrazić, że można takie rzeczy tworzyć. Z tego co wiem prof. Porowski popadł w kłopoty i nawet groziło mu więzienie. Przekazanie wszelkich dywidend z wypracowanego przez firmę zysku na dalszy jej rozwój oraz nadchodząca „pierestrojka” zmieniły podejście ówczesnych władz. (Laboratoria półprzewodnikowe w Instytucie Wysokich Ciśnień PAN pozwalają na wytwarzanie zaawansowanych struktur przyrządów optoelektronicznych jak również na realizację badań podstawowych na światowym poziomie. (fot. Grzegorz Adach)

 

M.B.: Dziś nie do pomyślenia. 

 

M.B.: Tak, tak. Dziś władza wręcz nakazuje tworzenie spin-off’ów. Także podsumowując, myślę że pierwszy polski spin-off high-tech to właśnie Cynel i on odszczepił się z Unipressu. Unipress ma tu ogromne zasługi. Kontynuując historię rozwoju Unipressu warto wspomnieć o półprzewodnikach azotkowych: azotku galu i jego stopów z glinem i indem. W końcu lat 80tych w Japonii nastąpił dynamiczny ich rozwój. Zapoczątkowano rewolucję w optoelektronice. W miejsce „Edisonowskiej żarówki” pojawiły się LEDy czyli diody elektroluminescencyjne.   

 

image3M.B.: Jaka jaka tu rola Unipressu?

 

M.B.: Azotek galu to materiał wysokociśnieniowy. W połowie lat 80tych fizycy z Unipressu określili krzywą równowagi ciśnienie-temperatura dla azotku galu, czyli pokazali dla jakich ciśnień azotu i w jakich temperaturach azotek galu jest termodynamicznie stabilny, a dla jakich nie. To dało podstawy dla krystalizacji tego materiału. Pierwsze prawdziwe monokryształy azotku galu uzyskano w Unipressie w latach 90tych ubiegłego stulecia. Dokonała tego grupa profesor Izabelli Grzegory, wtedy magister Grzegory, a dziś Pani Profesor, członka korespondenta PAN, poprzedniej dyrektor Unipressu (przez ostatnie 12 lat). Na bazie kryształów azotku galu Unipress rozwinął technologie półprzewodnikowe ukierunkowane na otrzymywanie przyrządów optoelektronicznych, głównie diod laserowych. Powstały laboratoria epitaksji i budowy przyrządów optoelektronicznych. Świat nas za to docenił, szczególnie Japonia i USA. W Polsce pojawiło się jednak wielu przeciwników, czy wręcz wrogów. Unipress spotkało wiele przykrości. 

 


M.B.: A jak jest dzisiaj?

 

M.B.: Dziś Unipress jest absolutnym liderem w Polsce w dziedzinie półprzewodników azotkowych. Nic bez nas się nie dzieje. I to bardzo dobrze. Mamy największe doświadczenie i przekroczoną ludzką i sprzętową masę krytyczną dotyczącą azotków. Azotki w Polsce to Unipress! I zapraszamy wszystkich do współpracy na warunkach win-win. 

 


M.B.: Czyli tylko azotki w Unipressie?

 

M.B.: Oczywiście, że nie. Na azotkach świat się nie kończy. Rozwijamy nanotechnologię, syntezy nanoproszków. Syntetyzujemy hydroksyapatyt. To materiał biologiczny stosowany w medycynie. Jest minerałem, który występuje w naszych kościach i zębach. Ma kluczowe znaczenie, gdyż stanowi ich rusztowanie. Unipress’owski hydroskyapatyt został wszczepiony małym tygryskom (we współpracy z wydziałem Weterynarii SGGW), kiedy miały połamane łapki. One już brykają i czują się świetnie. Nasza myśl przewodnia: „od badań podstawowych do aplikacji” świetnie działa. Inny przykład dotyczy zbiorników na wodór, które mogłyby na przykład pracować z panelami słonecznymi i tworzyć magazyny zielonej energii. Laboratorium zajmujące się na co dzień krystalizacją i syntezą nadprzewodników (to często wodorki metali) postanowiło zrobić takie zbiorniki na wodór. No i się udało. To Polski Produkt Przyszłości w tegorocznej XXV edycji konkursu PARP (red. Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości). 

(Reaktor do epitaksji azotku galu z fazy gazowej zaprojektowany w Instytucie Wysokich Ciśnień PAN umożliwia wzrost kryształów GaN z prędkością nawet 100 µm/h. (fot. Mariusz Blimel)

 

M.B.: Lepsze zbiorniki niż te w Toyota Mirai?

 

M.B.: Tego nie wiem. Ale działają na dwa razy wyższe ciśnienie. Poza tym, proszę spojrzeć, znowu Japończycy. Jak w azotkach. Jesteśmy skazani na konkurowanie i współpracę. 

 

M.B.: Jeszcze jakiś tematy konkurencyjne dla świata?

 

M.B.: Mnóstwo. Na przykład przewodzące szkła do zastosowań w bateriach. Już teraz wspólnie z Wydziałem Fizyki Politechniki Warszawskiej realizujemy projekt badawczy, którego celem jest opracowanie takich materiałów. Wszystko o czym mówię wiąże się z technologią, ale musimy pamiętać, że najpierw, u podstaw każdej technologii leżą badania podstawowe, potem na gruncie wyników badań podstawowych buduje się linie pilotażowe, a dopiero po tym z linii pilotażowej może wykrystalizować firma, która będzie zajmowała się już wyłącznie produkcją. To takie kroki, o których w Polsce się zapomina. Szczególnie dotyczy to sfer rządowych, niezależnie od opcji politycznych. 

 

Niebieskie diody laserowe i tranzystory wytwarzane są metodą epitaksji z wiązek molekularnych. Instytut Wysokich Ciśnień obecnie ma trzy takie komory wzrostu struktur azotkowych. (fot. Grzegorz Adach)

image4

 

M.B.: Brak wiedzy czy wykształcenia? 

 

M.B.: Sfer rządowych? (śmiech) No, nie pytają się tych których powinni. Jeśli powstaje firma to instytut może mieć w niej udziały. Może tej firmie sprzedać licencję, sprzedać patent. Różne tu są modele. Unipress ma doświadczenie. Proszę pamiętać o Cynelu, o tym kiedy powstał, w jak trudnych i niesprzyjających warunkach. A powstał, działa i wciąż jest na rynku!

 

M.B.: Nad czym jeszcze pracujecie w Unipressie?

 

M.B.: Kilka lat temu zjechał do nas z Francji bardzo poważny profesor, bardzo utytułowany, świetny fizyk, prof. Wojtek Knap. Poczuł, że właśnie w Polsce, w Unipressie, ma doskonałe warunki do rozwoju fizyki i technologii terahercowych. We współpracy z wydziałem Elektroniki Politechniki Warszawskiej buduje w CEZAMAT-cie laboratorium terahercowe. Realizuje projekt MAB (red. Międzynarodowe Agendy Badawcze) pod auspicjami Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Realizuje też grant ERC Advanced. To dla nas, dla Unpressu, wielki honor i prestiż. Obok Politechniki Warszawskiej współpracujemy również z Uniwersytetami Warszawskim, Wrocławskim, Gdańskim, Politechniką Wrocławską i innymi polskimi ośrodkami. Współpracujemy ze wszystkimi w Polsce, którym leży na sercu dobro polskiej myśli naukowej i technologicznej. Mamy w Unipressie zespół, który opracowuje prototypy aparatury wysokociśnieniowej. Kompresory i reaktory Unipressu przeznaczone do różnorakich badań, od ciśnieniowania żywności po syntezy materiałów, znajdują się w 150 krajach.

 

image5M.B.: To wydarzyło się w ostatnim 50leciu. A co teraz?

 

M.B.: Pyta się Pan jak będzie wyglądać druga pięćdziesiątka? Tego nie wiem, ale dalej się prężnie rozwijamy, bo w nasze metody badawcze i technologie są unikalne i warte dalszego rozwoju. Są to przede wszystkim: nanotechnologia oraz fizyka i technologia ciała stałego, fizyka i technologia półprzewodników, fizyka i technologia materii miękkiej, fizyka i technologia przyrządów optoelektronicznych i elektronicznych. Wchodzimy też mocno w nowe tematy: we wspomniane teraherce, czy tranzystory wysokich mocy i częstotliwości. Ciągle pracujemy nad hydroekstruzją. To już nie tylko metale: cyna, czy tytanowe stopy tak potrzebne do wykonania implantów, ale również polimery. Wspominałem o zbiornikach na wodór i o nadprzewodnictwie wysokotemperaturowym. Staramy się być w światowej czołówce. Współpracujemy z wieloma ośrodkami akademickimi w Polsce. Na świecie również współpracujemy z największymi i najlepszymi ośrodkami naukowymi. W Japonii jesteśmy bardzo blisko zaprzyjaźnieni z Uniwersytetem w Nagoi i z grupą profesora Amano, laureata nagrody Nobla z fizyki w 2014 r. W ogóle, jeśli chodzi o Japonię, to Unipress znają wszyscy od Hokaido po Okinawę. W Stanach Zjednoczonych, mamy silne współprace z takim uniwersytetami jak Cornell, North Carolina State University, czy University of California Santa Barbara. Od lat blisko współpracujemy z Naval Research Lab. Armia amerykańska jest zainteresowana tym co dzieje się w Unipressie w dziedzinie półprzewodników. W Europie Unipress też pokazuje się wszędzie. Współpracujemy z instytutami Fraunhofer’a, Max Plank’a, czy Leibnitz’a w Niemczech. Mamy wspaniałe współprace z akademickimi instytucjami we Francji, Hiszpanii, Portugalii czy Włoszech. Fot. Instytut Wysokich Ciśnień PAN, ul Sokołowska 29/37 Warszawa (fot. IWC PAN)

 

M.B.: Kadra nie jest wiekowa?

 

M.B.: Łączymy doświadczenie z młodością. Mamy w swoich szeregach 25% kobiet, to już więcej niż przeciętnie w fizyce i zamierzamy w najbliższej pięciolatce znacząco zwiększyć ten udział. Kobiety w Unipressie znaczą bardzo dużo. Od wspomnianej już profesor Izabelli Grzegory, członka korespondenta PAN, poprzez młode profesorki, panie doktor i doktorantki, które na wszystkich prestiżowych konferencjach zdobywają nagrody i wyróżnienia. Jest się kim i czym chwalić. Idziemy naprawdę w dobrą stronę. 

 

M.B.: A co z Waszej pracy i szeregu współprac ma przeciętny obywatel? 

 

M.B.: Do tej pory, przez 50 lat istnienia Unipressu, Instytut „wypuścił spod swoich skrzydeł” osiem spółek odpryskowych. Zamierzamy tę liczbę oczywiście podwoić, a może potroić w najbliższej 10latce. Stanie się tak dzięki rozwojowi naszej polskiej technologii. Będą nowe miejsca pracy. Przyciągamy obcy i krajowy kapitał. Same korzyści. W naukę warto inwestować, a nauka się odwdzięcza. Odwdzięcza się wspaniałymi wynikami, rozwiązywaniem zagadek, technologiami. 

 

image6M.B.: Ambitne plany na przyszłość.

 

M.B.: No pewnie. Ze mną jest 250 wspaniałych ludzi, naukowców, inżynierów, techników, pracowników administracji, którzy kochają Unipress. Kochają naukę, fizykę i technologię. Unipress ma dziś 5 lokalizacji. Jesteśmy w Celestynowie, gdzie mamy własny park technologiczny. Jesteśmy w Warszawie przy Sokołowskiej i Al. Prymasa. Jesteśmy w Stanisławowie gdzie rozwijamy krystalizację azotku galu. Mamy studentów doktoranckich z całego świata, nawet z Japonii i Australii. Trudno nie być optymistą. Nam się wszystko udaje. Każde przedsięwzięcie. Unipress, dzięki pracy wielu ludzi, jest skazany na sukces. Nie zamierzamy się zatrzymywać. 

 Instytut Wysokich Ciśnień PAN – Innowacyjny Park Technologiczny, Celestynów Lasek (fot. IWC PAN)

 

M.B.: Czego życzyć Unipressowi? Czego życzyć Panu?

 

M.B.: Myślę, że dalszego jeszcze szybszego rozwoju. Dużo energii i ochoty do pracy. Optymizmu i ducha walki. Muszę kontrolować swoje życzenia dla Unipressu i pracowników. Kiedyś powiedziałem koleżankom i kolegom, że idą trudne czasy, i że powinniśmy gryźć trawę. Następnego dnia dostałem w prezencie 36 metrów kwadratowych uniwersalnej trawy do przegryzania (śmiech). Unipress to magiczne miejsce. Wszyscy kochamy tu przebywać i pracować. Niech nam zdrowie dopisuje a góry będziemy przenosić - te naukowe i technologiczne, oczywiście. 

  

M.B.: Dziękuję bardzo za rozmowę. 

nauka innowacje biznes

  • logo na www Wydzia Chemii UJ 
  • wat 75 
  • logo wcy na www png
  • LOGO 55 lecie na www
  • wczt uam
  • IEn logo kopia
  • iitd pan
  • imol pan
  • sco kielce
  • 70 lecie wmw upp
  • wmw upp
  • IGSMiE logo PL CMYK
  • UP logo

 

 

Kontakt

Newsletter

Get latest updates and offers.
Poland Business Guide 2024